Pamiętamy 0 17-09-1939

Stanisław MICHALKIEWICZ

Strona autorska felietony artykuły komentarze

www.michalkiewicz.pl

Stanisław Michalkiewicz

Drodzy Czytelnicy!

Ideą strony jest bezpłatny dostęp do wszystkich zamieszczanych tu tekstów. Nie planuję żadnych ograniczeń dostępu ani żadnych opłat.

Jeśli chcieliby Państwo dobrowolnie wesprzeć wolne słowo i pomóc w rozwoju strony – proszę o wpłaty na podane poniżej konta bankowe.

Dziekuję za Wasze życzliwe wsparcie!

Stanisław Michalkiewicz

Dokładne dane kont »

Serdecznie dziękuję wszystkim wspierającym!

Informacje o nowych wpłatach podajemy 2 lub 3 razy w miesiącu.

Jeśli dokonali Państwo wpłaty, a nie ma jej na liście, prosimy o e-mail »


9 października
KC, Poznowice,20 zł
KW, Zielona Góra,10 zł
PLZ, Kraków,50 zł

8 października
AMD, Białystok,20 zł
JB, Wólka Radzymińska,10 zł
MF, Kraków,40 zł
SG, Gliwice,20 zł
WPK, Kórnik,10 zł

7 października
AG, Hajnówka,2 zł
AW, Warszawa,50 zł
CK, Warszawa,20 zł
FW, Warszawa,10 zł
GC, Dębica,20 zł
JA, Jasło,15 zł
JŁ, Ciechocinek,10 zł
JM, Warszawa,50 zł
JS, Kraków,30 zł
MC, Gdańsk,50 zł
RGM, Lublin,10 zł
ZO, Częstochowa,20 zł
ZP, Tychy,30 zł

6 października
MŁ, Legnica,10 zł

5 października
GK, Szczecin,50 zł

4 października
KAP, Kraków,40 zł
MAC, Łódź,5 zł
MB, Opole,10 zł
MWP, Warszawa,10 zł
PS, Łazy Małe,50 zł
PSM, Wrocław,50 zł
PSM, Wrocław,100 zł
RPK, Warszawa,15 zł
ZD, Warszawa,100 zł

3 października
JL, Warszawa,5 zł
MG, Stargard,20 zł
MK, Gdynia,55 zł
MKK, Lublin,5 zł
MP, Lublin,100 zł
TB, Konin,10 zł
TŁ, Lublin,10 zł
WR, Stargard,50 zł

2 października
AN, Wrocław,60 zł
AS, Jasło,2 zł
KZ, Żmigród,100 zł
LZ, Bielsko-Biała,10 zł
OO, Warszawa,50 zł
SP, Murowana Goślina,20 zł

1 października
JP, Warszawa,20 zł
ŁMD, Lubartów,10 zł
ŁMR, Pruszków,20 zł
MO, Skierniewice,5 zł
PN, Lublin,10 zł
PS, Warszawa,50 zł
RM, Zbiersk,5 zł

30 września
A i S-ka, Gdynia,50 zł
BJC, Warszawa,25 zł
CJ, Katowice,10 zł
IFW, Lublin,300 zł
JC, Warszawa,10 zł
JG, Siemianowice Śląskie,20 zł
ŁPJ, Stróżówka,100 zł

Więcej o wpłatach »

Statystyki odwiedzin

W tym miesiącu średnio
7 583 wizyt dziennie
październik106 163wizyt
wrzesień230 877wizyt
sierpień244 030wizyt
lipiec235 655wizyt
czerwiec241 434wizyt
maj294 348wizyt
kwiecień260 376wizyt
marzec313 392wizyt
luty292 687wizyt
styczeń321 994wizyt
grudzień277 457wizyt
listopad279 213wizyt

Więcej statystyk »

53 987 141 wizyt
od 6 czerwca 2006r.

Ogłoszenia

Więcej informacji »

Książki S. Michalkiewicza

Gierkizm czyli dobra zmiana

Gierkizm czyli dobra zmiana

Wszystkie książki »

Sodomia i gomoria w sukurs klimatowi

Felieton    serwis „Prawy.pl” (prawy.pl)    5 października 2019

Cesarz deklamuje, szewc komenderuje, a cała Rzesza maszeruje” - naigrawali się żartownisie po tym, jak pewien niemiecki szewc przebrał się w mundur oficera, zatrzymał przechodzący oddział wojska, z tą asystą zajął bank, obrabował go i zniknął. O ile jednak kiedyś takie marsze miały charakter indywidualny, to już potem stały się narzędziami wzbudzania zbiorowej histerii. Hitlerowcy urządzali marsze z pochodniami, stalinowcy z kolei – manifestacje pierwszomajowe, na które spędzali tłumy, żeby przedefilowały przed trybuną z dygnitarzami i wiedziały, kto tu rządzi – i tak dalej. Teraz maszeruje już cały świat, co przewidział Hans Bauman, autor piosenki „Drżą zmurszałe kości”, że „dzisiaj słyszą nas Niemcy, a jutro – cały świat”. Skoro „cały świat”, to oczywiście – również nasz nieszczęśliwy kraj, który po staremu „pawiem narodów” jest i „papugą”, więc jak tylko może, stara się dotrzymać światu kroku. Skoro świat wariuje, to tubylczy wariaci też zwierają szeregi i maszerują, jak nie w obronie „demokracji”, to znowu w obronie „konstytucji”, albo w ramach „dążenia do prawdy” - bo jakiś powód zawsze się znajdzie. Teraz „świat”, a konkretnie – ta jego część, która dostała się w szpony wariatów dyplomowanych, to znaczy – uformowanych przez innych wariatów w specjalnych szpitalach, z zagadkowych przyczyn nazwanych „uniwersytetami” - maszeruje w „marszach równości”, by przekonać ludowe masy, że sodomia i gomoria to nie żadne dewiacje, tylko szlachetne „orientacje”, które należy wciągnąć na piedestał. Pretekstem jest oczywiście zrównanie zboczeńców w prawach – ale to oczywiście nieprawda. Przypominam sobie, jak to przed jakimiś wyborami, zadzwonił do UPR sodomita z zapytaniem, co myślimy o sodomickich małżeństwach. Odpowiedziałem mu, że każda rzecz ma swoją nazwę i lepiej tych nazw nie mieszać, bo z tego wytworzy się semantyczny chaos. - Wiem – powiedziałem – że sodomici i gomoryci są na świecie, ze nawet łączą się w przelotne związki, ale przecież wcale nie muszą one nazywać się „małżeństwami” tylko na przykład - „parabumba”. Ale - ciągnąłem – skoro już pan zadzwonił, to niech mi pan powie, dlaczego tak wam na tym zależy. On na to, że chodzi o zrównanie w prawach, żeby na przykład jeden sodomita mógł po drugim sodomicie dziedziczyć. - Przecież i teraz możecie – ja na to. - Wystarczy, że zapiszecie sobie nawzajem majątki w testamentach. - No tak – on na to – ale wtedy musimy płacić wyższy podatek spadkowy. - Tak mi pan mów – odparłem. - My jesteśmy za likwidacją podatku od spadków i darowizn, więc możecie na nas głosować. Widać zatem wyraźnie, że nie chodzi o żadne zrównanie w prawach, tylko o coś innego. A o co? Podejrzewam, że sodomici i gomoryci są wykorzystywani w charakterze mięsa armatniego przez promotorów komunistycznej rewolucji, jaka przewala się przez Europę i Amerykę Północną, by zniszczyć organiczne więzi społeczne i organiczne instytucje, takie, jak rodzina czy narody, żeby je przerobić na tak zwany „nawóz historii”. Świadczy o tym nie tylko koordynacja sodomickiej propagandy w skali międzynarodowej, ale i wsparcie finansowe, jakiego między innymi udzielił stary żydowski grandziarz, wykładając na takie cele 18 miliardów dolarów. W Ameryce uczestnicy takich demonstracji są werbowani za pieniądze, a ponieważ nasz nieszczęśliwy kraj stara się dorównać innym, - to u nas pewnie też, chociaż oczywiście za mniejsze. Ciekawe, że bezpieka, czy to z ABW, czy jakiejś innej watahy, jakoś nie potrafi spenetrować tych finansowych przepływów, chociaż podobno wszystko wie. Zresztą może takie czynności ma surowo zabronione, na co wskazywałaby okoliczność, że policja ochraniająca demonstracje sodomitów, bez ceregieli gazuje i polewa z armatek wodą tych wszystkich, którzy pragną „marsze równości” powstrzymać – chociaż nie zdobywa się na podobną stanowczość wobec „antyfaszystów”.

O ile demonstracje na rzecz upowszechnienia sodomii i gomorii mają takie tło i taką przyczynę, to w przypadku „marszów klimatycznych” chodzi już o coś innego. Pretekstem jest oczywiście „globalne ocieplenie”, to znaczy – było – bo teraz „aktywiści” dostali rozkaz, by walczyć raczej ze „zmianami klimatycznymi”. Klimat, jak wiadomo, się zmienia, chociaż wcale nie jest pewne, że głównie za sprawą człowieka. Na przykład tylko niewielka zmiana kąta padania promieni słonecznych sprawia, że zmieniają się pory roku – od gorącego lata, po mroźną zimę. Inna rzecz, że spora część „młodych, wykształconych” w ogóle nie wie, dlaczego pory roku się zmieniają. Mogłem się o tym przekonać podczas zajęć ze studentami, których spytałem, dlaczego linia na globusie nazywa się „zwrotnikiem”. Takim bez trudu można wmówić, że globalne ocieplenie następuje wskutek emitowania dwutlenku węgla przez elektrownie atomowe. Tak uważa podobno aż 85 procent francuskich studentów, więc i u nas nie może być inaczej. Toteż 16-letnia Greta Thunberg jest pracowicie nadymana na autorytet – na razie moralny, bo z naukowym lepiej nie ryzykować – i podaje prostą receptę, która wprawiła w zachwyt również utytułowanego jegomościa nazwiskiem Edwin Bendyk - „Musimy trzymać paliwa kopalne w ziemi i musimy skoncentrować się na równości. Jeśli w ramach obecnego systemu nie można znaleźć rozwiązań, być może należy zmienić system”. Już mniejsza o tę „równość”, chociaż w przeszłości operacje równościowe przyniosły wiele nieszczęść, więc i teraz lepiej tego nie lekceważyć, podobnie jak „zmiany systemu”, bo i to chyba nie odbędzie się bez paroksyzmów – ale spróbujmy sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby tak wszystkie „paliwa kopalne” zostały „schowane w ziemi”. Prawdopodobnie gospodarka zostałaby sparaliżowana, bo o ile we wcześniejszych epokach mogła obywać się bez „paliw kopalnych” i czerpać energię ze spalania drewna oraz ze zwierząt pociągowych, to teraz byłoby to niemożliwe bez katastrofalnych następstw. W roku 1500 po Chrystusie ludność świata liczyła 500 milionów, a obecnie – 7,6 miliarda, czyli 15-krotnie więcej. O ile energia pobierana ze spalania drewna, zwierząt pociągowych i słońca wystarczała do zapewnienia minimum egzystencji dla 500 milionów, to prawie ośmiomiliardowa populacja nie mogłaby utrzymać się przy życiu. Zatem konsekwencją zastosowania „prostej recepty” panny Grety Thunberg byłaby redukcja ludności świata do 500 milionów, no – może do miliarda. Ciekawe, że o konieczności zredukowania ludności świata do miliarda mówi od lat prof. Ehrlich z Pensylwanii – niedawno goszczony przez Papieską Akademię Nauk w ramach sympozjonu „Przeciw zagładzie”. Taka redukcja byłaby możliwa nawet w ramach obecnego „systemu” - gdyby np. doszło do zdetonowania wszystkich ładunków nuklearnych – ale pociągnęłaby za sobą poważne „zmiany klimatyczne”, chociaż nie w postaci „globalnego ocieplenia”, tyko „nuklearnej zimy”. Problem, jak widzimy, leży w opracowaniu technologii redukcyjnych, które nie zaszkodziłyby klimatowi – i propaganda sodomii i gomorii może być w tej sytuacji jakimś wyjściem.

Stanisław Michalkiewicz

Copyright © 2006-2019 Stanisław Michalkiewicz. Wszystkie prawa zastrzeżone. Strona działa od 6 czerwca 2006 r.

Autor: michalkiewicz@michalkiewicz.pl Redaktor strony: webmaster@michalkiewicz.pl Formularz kontaktowy

Konto złotówkowe: mBank SA 75 1140 2017 0000 4002 0542 5287 Dokładne dane kont

Konto walutowe EURO: mBank SA 76 1140 2004 0000 3712 0674 5873

Konto dewizowe: mBank SA PL26 1140 2017 0000 4612 0038 0386 Swift/BIC: BREXPLPWMBK

Konto PayPal: michalkiewicz@michalkiewicz.pl