Stanisław MICHALKIEWICZ

Strona autorska felietony artykuły komentarze

www.michalkiewicz.pl

Stanisław Michalkiewicz

Drodzy Czytelnicy!

Ideą strony jest bezpłatny dostęp do wszystkich zamieszczanych tu tekstów. Nie planuję żadnych ograniczeń dostępu ani żadnych opłat.

Jeśli chcieliby Państwo dobrowolnie wesprzeć wolne słowo i pomóc w rozwoju strony – proszę o wpłaty na podane poniżej konta bankowe.

Dziekuję za Wasze życzliwe wsparcie!

Stanisław Michalkiewicz

Dokładne dane kont »

Serdecznie dziękuję wszystkim wspierającym!

Informacje o nowych wpłatach podajemy 2 lub 3 razy w miesiącu.

Jeśli dokonali Państwo wpłaty, a nie ma jej na liście, prosimy o e-mail »


9 listopada
GD, Gryfino,30 zł
JAK, Jasło,5 zł
JJ, Września,30 zł
KJ, Jastrzębie Zdrój,222.22 zł
KW, Zielona Góra,10 zł
MB, Tarnów,15 zł
ML, Warszawa,20 zł
NEG, Zagórnik,5 zł
PLZ, Kraków,50 zł
PP, Toruń,50 zł
PŚ, Wrocław,5 zł
RL, Legionowo,5 zł
SM, Świdnica,50 zł
WK, Dłutów,100 zł
WM, Żelazno,25 zł

8 listopada
AMK, Rzeszów,100 zł
TAL, Warszawa,20 zł

7 listopada
MP, Kielce,100 zł

6 listopada
GC, Dębica,20 zł
JD, Cergy,80 EUR
MŁ, Legnica,5 zł
MP, Lublin,100 zł
SM, Czechowice-Dziedzice,50 zł

5 listopada
AW, Warszawa,50 zł
FW, Warszawa,10 zł
GK, Szczecin,50 zł
GM, Cegielnia Markowicze,99.99 zł
JS, Dobre Miasto,50 zł
JS, Lublin,50 zł
KZ, Żmigród,100 zł
LTS i BŁS, brak adr.,55 zł
MB, Brzeziny,10 zł
MB, brak adr.,10 zł
MC, Gdańsk,50 zł
ML, Zagajów,10 zł
MWP, Warszawa,10 zł
PW, Duczki,50 zł
RS, Bielsko-Biała,20 zł
SB, brak adr.,15 EUR
TB, Konin,10 zł
TŁ, Lublin,10 zł
TMP, Białystok,10 zł
TSJ, Orło,10 zł
ZO, Częstochowa,20 zł

4 listopada
PSM, Wrocław,100 zł
PSM, Wrocław,50 zł
RPK, Warszawa,15 zł

3 listopada
JL, warszawa,5 zł
MG, Stargard,20 zł

2 listopada
AMD, Białystok,20 zł
ASB, Jasło,2 zł
AWB, Reda,5 zł
EW, Zielona Góra,15 zł
FŁB, Gniezno,10 zł
GG, Przyrów,10 zł
JS, Kraków,5 zł
JZ, Niegocin,20 zł
KC, Poznań,1 zł

1 listopada
BC, Wrocław,30 zł
LZ, Bielsko-Biała,10 zł

Więcej o wpłatach »

Statystyki odwiedzin

W tym miesiącu średnio
8 795 wizyt dziennie
listopad140 729wizyt
październik305 360wizyt
wrzesień288 624wizyt
sierpień291 926wizyt
lipiec301 811wizyt
czerwiec293 809wizyt
maj334 611wizyt
kwiecień349 898wizyt
marzec361 496wizyt
luty399 130wizyt
styczeń436 316wizyt
grudzień389 437wizyt

Więcej statystyk »

51 030 244 wizyt
od 6 czerwca 2006r.

Spotkania

  • 16 listopada
    w Łodzi

Więcej o spotkaniach »

Ogłoszenia

Więcej informacji »

Książki S. Michalkiewicza

Herrenvolk po żydowsku

Herrenvolk po żydowsku

Wszystkie książki »

Wpatrzeni w jasnego idola

Felieton    tygodnik „Nasza Polska”    17 lipca 2013

Nadeszły letnie kanikuły, a nieomylnym tego znakiem jest sensacja, jaką niezależne media głównego nurtu postanowiły podsunąć naszemu mniej wartościowemu narodowi tubylczemu. Wierne leninowskim przykazaniom („odchodząc od nas nakazał nam towarzysz Lenin...”) o organizatorskiej funkcji prasy, niezależne media głównego nurtu nieustannie podsuwają naszemu mniej wartościowemu narodowi tubylczemu bohaterów pozytywnych. W zależności od tego, jakiego wroga nieubłaganym palcem wskazują funkcjonariuszom w niezależnych mediach oficerowie prowadzący (nawiasem mówiąc, dowiedziałem się właśnie, że razwiedka prowadzi szeroko zakrojoną operację pod kryptonimem „Tęcza”, w ramach której rozpracowuje operacyjnie wszelkich krytyków sodomitów i gomorytów, w tym również i mnie. Ale to można było przewidzieć jeszcze w latach 70-tych, kiedy MSW wyposażyło ubowniczków w tak zwane „pederastki”. Bezpieka na usługach pederastów! Cóż za spektakularny upadek!) - to funkcjonariusze lansują w charakterze jasnego idola jakieś jego przeciwieństwo.

Niekiedy wywołuje to niezamierzony efekt komiczny, jak na przykład w przypadku pani Anety Krawczykowej. Przystąpiła ona do Samoobrony w nadziei zrobienia politycznej kariery, dzięki której mogłaby doić Rzeczpospolitą, jak nie przymierzając pan marszałek Borusewicz. Ponieważ główną zaletę litościwa natura umieściła pani Anecie inter pedes, postanowiła ona ją politycznie skapitalizować. Ale człowiek strzela, a Pan Bóg kule nosi i chociaż pani Aneta nie żałowała swego kroku, to jednak mandatu poselskiego nie uzyskała. Naskarżyła tedy na „knurów” ze swojej partii, że ją „seksualnie wykorzystywali”, czego dowodem miała być córeczka. Kiedy jednak badania DNA wykluczyły autorstwo domniemanych sprawców, pani Aneta wyraziła przypuszczenie, że ojcem mógł być anonimowy mężczyzna, któremu oddała się w okolicach dworca kolejowego w Piotrkowie Trybunalskim. I chociaż w jej nadymanie michnikowszczyna sporo zainwestowała, w tej sytuacji lepiej było nałożyć surdynę i pani Aneta zniknęła z publicznej przestrzeni tak samo, jak się pojawiła.

Znacznie lepszym kąskiem była pani Alicja Tysiąc, którą żartownisie nazywali również Alicją Stotysięcy, nawiązując w ten sposób do roszczeń finansowych zarówno w stosunku do Rzeczypospolitej, jak i red. Tomasza Terlikowskiego. Pani Alicja uzyskała od Międzynarodowego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu odszkodowanie od Polski za to, że publiczna służba zdrowia nie przeprowadziła na jej żądanie aborcji córki. Dla środowiska forsującego zniesienie wszelkich ograniczeń aborcji był to przypadek wyjątkowo smakowity bo za jednym zamachem kobieta nie tylko cierpi, ale w dodatku cierpi z powodu wstecznictwa, hamującego nadejście nieubłaganego postępu. Oczywiście nie chodzi tu ani o panią Alicję, ani o cierpienia, tylko o walkę ze znienawidzonym Kościołem katolickim, który wprawdzie w coraz większym stopniu naucza tego, co ludzie robią, ale w niektórych sprawach ma jeszcze opory, niezwykle irytujące postępactwo.

Z tego powodu jeśli nawet pani Alicja Tysiąc była kąskiem smakowitym, to jeszcze bardziej smakowitym jest przypadek księdza Wojciecha Lemańskiego, który za sprawą intensywnego zaangażowania w „dialog z judaizmem”, to znaczy - w propagandę żydowskich interesów moralnych, politycznych i materialnych w naszym nieszczęśliwym kraju oraz zapładniania w szklance - z dnia na dzień stał się ulubieńcem niezależnych mediów głównego nurtu, których funkcjonariusze z lubością przeciwstawiają go zdemoralizowanym biskupom i całej reszcie duchowieństwa - oczywiście z wyjątkiem papieża Franciszka, z którym wiążą nadzieję, że wreszcie zrobi z tym całym Kościołem porządek. Chodzi o to, żeby Kościół był „ubogi”, bo bogactwo przystoi wyłącznie starszym i mądrzejszym.

I kiedy JE abp Hoser odwołał księdza Lemańskiego z funkcji proboszcza w Jasienicy, zaś tamtejsi parafianie podobno zaczęli się odgrażać, że parafię „zablokują” i żadnego „przebierańca” nie wpuszczą, postępactwo zatarło ręce z uciechy, że oto taki serial, kto wie, czy nie lepszy niż „Ranczo”, szykuje się na letnie kanikuły, kiedy posucha tematyczna groziłaby nawet w sytuacji, gdyby niezależne media nie pracowały w służbie ciszy - a przecież pracują. Kto wie, czy obok procesu „matki Madzi” nie będzie to wiodący temat na lato, zwłaszcza, że ksiądz Lemański zapowiada, iż będzie się odwoływał, a przy okazji wydaje oświadczenia sugerujące „skandaliczne zachowanie” ze strony arcybiskupa, w związku z czym dostał wezwanie na przesłuchanie u samej „Stokrotki”. Wygląda na to, że nie będziemy się nudzili, a niezależnie od tego - że posoborowe zmiany tak naprawdę zaczynają do Kościoła w naszym nieszczęśliwym kraju docierać dopiero teraz, więc jak tak dalej pójdzie, to doczekamy się referendum w sprawie odpowiedniego Pana Boga - bo o innych sprawach decydują, jak wiadomo, strategiczni partnerzy.

Stanisław Michalkiewicz

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Nasza Polska”.

Copyright © 2006-2017 Stanisław Michalkiewicz. Wszystkie prawa zastrzeżone. Strona działa od 6 czerwca 2006 r.

Autor: michalkiewicz@michalkiewicz.pl Redaktor strony: webmaster@michalkiewicz.pl Formularz kontaktowy

Konto złotówkowe: mBank SA 75 1140 2017 0000 4002 0542 5287 Dokładne dane kont

Konto walutowe EURO: mBank SA 76 1140 2004 0000 3712 0674 5873

Konto dewizowe: mBank SA PL26 1140 2017 0000 4612 0038 0386 Swift/BIC: BREXPLPWMBK