Stanisław MICHALKIEWICZ

Strona autorska felietony artykuły komentarze

www.michalkiewicz.pl

Stanisław Michalkiewicz

Drodzy Czytelnicy!

Ideą strony jest bezpłatny dostęp do wszystkich zamieszczanych tu tekstów. Nie planuję żadnych ograniczeń dostępu ani żadnych opłat.

Jeśli chcieliby Państwo dobrowolnie wesprzeć wolne słowo i pomóc w rozwoju strony – proszę o wpłaty na podane poniżej konta bankowe.

Dziekuję za Wasze życzliwe wsparcie!

Stanisław Michalkiewicz

Dokładne dane kont »

Serdecznie dziękuję wszystkim wspierającym!

Informacje o nowych wpłatach podajemy 2 lub 3 razy w miesiącu.

Jeśli dokonali Państwo wpłaty, a nie ma jej na liście, prosimy o e-mail »


31 lipca
DL, Białężyce,50 zł
PD, Człuchów,50 zł
SB, brak adr.,10 EUR
SDT, Legnica,20 zł
SMK, Kuźnica Stara,8.84 EUR

30 lipca
BJC, Warszawa,25 zł
BWR, Gdańsk,500 zł
KS, Wrocław,25 zł
KS, Gdańsk,10 zł
MP, Warszawa,5 zł
RPC, Szczecin,20 zł
WK, Warszawa,100 zł
WR, Stargard,50 zł

29 lipca
MD, Warszawa,20 zł

28 lipca
JC, Warszawa,10 zł
MSK, Kuźnica Stara,5.28 EUR
RS, Bielsko-Biała,20 zł

27 lipca
AWB, Reda,6 zł
DG, Chechło,10 zł
EK, Włocławek,10 zł
FŚ, Oświęcim,25 zł
MG, Szczecin,10 zł

26 lipca
ASK, Warszawa,200 zł

24 lipca
KB, Gdańsk,20 zł
KTN, brak adr.,2.5 EUR
ŁLH, Zaciszed,30 zł

23 lipca
MS, Warszawa,20 zł

22 lipca
JMB, Piaseczno,50 zł

21 lipca
AS, Warszawa,5 zł

20 lipca
MS, Warszawa,150 zł
SJW, Mysłakowice,100 zł
SM, Czechowice-Dziedzice,10 zł

17 lipca
AB, Wrocław,20 zł
JMJ, Łask,3 zł
MN, Terespol,15 zł
WM, Lądek Zdrój,50 zł

16 lipca
JS, Opole,10 zł
PG, Gdańsk,5 zł
WTK, Warszawa,200 zł

15 lipca
AZB-K, Katowice,5 zł
RL, Legionowo,5 zł

14 lipca
AN, Wrocław,30 zł
AN, Wrocław,30 zł
AT, Piastów,31 zł
HK, Stare Budkowice,5 zł
JŻ, Nowy Kawęczyn,5 zł
KC, Warszawa,100 zł
MG, Katowice,50 zł
MPB, Miejska Górka,5 zł
OT, Pruszków,50 zł
PR, Kielce,5 zł

13 lipca
ADS-J, Jesówka,20 zł
AMM i MLM, Police,10 zł
CT, Łódź,10 zł
JC, Augustów,50 zł
JS, Kraków,22 zł
KBL-W, Bydgoszcz,10 zł
KMK, Kobyłka,30 zł
MA, Nowa Sól,100 zł
MK, Łężyca,10 zł

Więcej o wpłatach »

Statystyki odwiedzin

W tym miesiącu średnio
5 862 wizyt dziennie
sierpień41 039wizyt
lipiec214 547wizyt
czerwiec205 495wizyt
maj248 735wizyt
kwiecień259 903wizyt
marzec275 119wizyt
luty228 021wizyt
styczeń250 103wizyt
grudzień254 637wizyt
listopad281 556wizyt
październik252 969wizyt
wrzesień230 877wizyt

Więcej statystyk »

56 393 102 wizyt
od 6 czerwca 2006r.

Ogłoszenia

Więcej informacji »

Książki S. Michalkiewicza

Na gorącym uczynku (część 2)

Na gorącym uczynku (część 2)

Wszystkie książki »

Najkrótszy program gospodarczy

Felieton    tygodnik „Polska Niepodległa”    6 lutego 2015

Myślałem, że z tej okazji posypią się wspomnieniowe i analityczne publikacje, że autorytety naukowe i moralne będą nad tym dyskutowały i dochodziły do zbawiennych konkluzji – a tu cisza, przerywana jak nie złorzeczeniami przeciwko złemu ruskiemu czekiście Putinowi, jak nie propozycjami wysłania na Ukrainę naszej niezwyciężonej armii, to sporami o to, czy obóz w Oświęcimiu wyzwolili Ukraińcy, czy Rosjanie. Chodzi mi oczywiście o zmianę ustroju, a ściślej – o zlikwidowanie w naszym nieszczęśliwym kraju ustroju socjalistycznego, która nastąpiła 1 stycznia 1989 roku, a więc na ponad miesiąc przed rozpoczęciem widowiska telewizyjnego pod tytułem „Obrady okrągłego stołu”, autorstwa generała Czesława Kiszczaka, który zatrudnił przy nim statystów z opozycji, między innymi legendarnego Zbigniewa Bujaka i niemniej legendarnego Władysława Frasyniuka. Dzisiaj obydwaj się nadymają, ale ciekawe, czy tempore criminis zdawali sobie sprawę, że stary razwiedczyk traktuje ich instrumentalnie, czy też myśleli, że to wszystko naprawdę? Zmiana ustroju, a ściślej – likwidacja ustroju socjalistycznego nastąpiła w Polsce za sprawą Mieczysława Wilczka, który w październiku 1988 roku podsunął Sejmowi ustawę o działalności gospodarczej. Weszła ona w życie 1 stycznia 1989 roku, zmieniając ustrój gospodarczy „bez wiedzy i zgody” legendarnych, którym się wydawało, że oni ten ustrój dopiero zmienią przy tych swoich okrągłostołowych „podstolikach”.

Ustrój socjalistyczny w Polsce zawdzięczamy oczywiście Józefowi Stalinowi – ale w konkretnym kształcie pochodzi on od trójki Żydów, jakich Ojciec Narodów tutaj przysłał, żeby tresowali mniej wartościowy naród polski do komunizmu. Chodzi oczywiście o Jakuba Bermana, Romana Zambrowskiego i Hilarego Minca. Dyktatorem gospodarczym był właśnie ten ostatni. Nie tylko zniszczył wielką i drobną własność prywatną (niedawno czytałem folder przedstawiający historię młyna w Bełżycach koło Lublina, który w 1947 roku został skonfiskowany przez państwo, aż dopiero w roku 1989 wnuczka budowniczego i właściciela mogła swój majątek rodzinny o d k u p i ć od reprezentantów organizacji przestępczej o charakterze zbrojnym – bo tym właśnie była Polska Rzeczpospolita Ludowa), ale miał też swój gospodarczy ideał w postaci planu doprowadzonego do każdego stanowiska pracy. Chodziło mu o to, żeby plan wykoncypowany przez Sanhedryn Wielkich Puryców w Warszawie, został przełożony na obowiązki, jakie ma wykonywać każdy głupi goj. Taka transmisja wymagała nie tylko ogromnego aparatu biurokratycznego, owej „administracji gospodarczej”, wspomaganej przez „liczne rzesze zaopatrzeniowców”, ale przede wszystkim wyposażenia owej biurokracji w prawo decydowania o każdym stanowisku pracy – ile ich będzie i co się tam będzie robiło. Dlatego władza decydowała ilu ma być w mieście szewców, ilu krawców i tak dalej – a decyzje te wprowadzali w czyn obywatele, „bez swojej wiedzy i zgody” uczestniczący w ten sposób w umacnianiu ustroju socjalistycznego.

Ale kiedy po spotkaniu prezydenta Reagana z Michałem Gorbaczowem w Reykjaviku na Islandii stało się jasne, że istotnym elementem nowego porządku politycznego w Europie, który zastąpi murszejący porządek jałtański, będzie ewakuacja imperium sowieckiego z Europy Środkowej, środowisko tubylczej władzy, czyli razwiedka i tzw. „nomenklatura”, rozpoczęło systemowe przygotowania do transformacji ustrojowej. Wiadomo było bowiem, że jak tylko sowieciarze się wycofają, to ustrój, jakiego świat nie widział, nie przetrwa ani dnia dłużej choćby z tego powodu, że nikt już nie da na to pieniędzy. Rozpoczęło się tedy uwłaszczanie nomenklatury za pomocą rozkradania majątku państwowego przez spółki nomenklaturowe i poprzez tzw. ”afery” z których największy kaliber miał Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Wystarczy przypomnieć, że państwo wyłożyło na tę nielegalną operację 1 700 mln dolarów, a nadzorująca całą operację razwiedka wykupiła długi zaledwie za 60 milionów dolarów, resztę zaś rozkradła. Za komuny nomenklatura ciągnęła zyski z nadzorowania gospodarki, zarówno sektora państwowego, jak i prywatnego, więc była zainteresowana jak najszerszym zakresem tej kontroli. Kiedy jednak sama się uwłaszczyła, żadnych kontrolerów nad sobą już nie potrzebowała i dlatego razwiedka pozwoliła Mieczysławowi Wilczkowi, pełniącemu w rządzie Mieczysława Rakowskiego funkcję ministra gospodarki, na odejście od gospodarczego ideału Hilarego Minca.

I Mieczysław Wilczek te oczekiwania spełnił, a nawet więcej – bo usunął ograniczenia blokujące swobodny dostęp do rynku nie tylko nomenklaturowcom, ale wszystkim obywatelom, likwidując ustrój socjalistyczny przy pomocy kilku prostych oczywistości, awansowanych do rangi norm prawnych. Najistotniejszym postanowieniem ustawy o działalności gospodarczej był przepis, według którego podmioty gospodarcze mogły „dokonywać czynności oraz działań, które nie są przez prawo zabronione”. To był właśnie ten cios rozcinający socjalistyczny węzeł gordyjski, dzięki czemu tysiące, a nawet setki tysięcy ludzi z dnia na dzień stały się samodzielnymi przedsiębiorcami. Władza zachowała prawo ograniczania dostępu do rynku w 11 przypadkach, z których większość była podyktowana ochroną przed ryzykiem sprowadzenia niebezpieczeństwa powszechnego (wytwarzanie i obrót materiałami wybuchowymi, amunicją i bronią, produkcja i obrót truciznami), chronienia tradycyjnych monopoli państwowych (produkcja wyrobów tytoniowych i spirytusu), czy wreszcie podyktowanych bezpieczeństwem publicznym (ochrona osób i mienia, usługi detektywistyczne).

Nigdy jednak nie jest tak dobrze, by nie mogło być jeszcze lepiej, przy czym należy zawsze pamiętać, że lepsze jest wrogiem dobrego. Kiedy setki tysięcy ludzi, w dodatku zahartowanych w „szarej strefie” za komuny, uzyskały swobodny dostęp do rynku, uwłaszczona nomenklatura poczuła się zagrożona, a dopuszczeni do zewnętrznych znamion władzy Umiłowani Przywódcy z opozycji demokratycznej zostali pozbawieni oczekiwanych konfitur w postaci łapówek od prywaciarzy. Dlatego przy pozorach wrogości, doszło do cichego porozumienia uwłaszczonej nomenklatury z „legendarnymi”, żeby za jednym zamachem zlikwidować obydwa zagrożenia. Dlatego bez względu na to, jaka ekipa tworzyła akurat rząd, ustawa o działalności gospodarczej była „nowelizowana” nawet kilka razy w ciągu roku. W rezultacie, w roku 1999, koncesje, licencje, zezwolenia i pozwolenia ograniczające dostęp do rynku, zostały przywrócone aż w 202 o b s z a r a c h działalności gospodarczej. W ten oto sposób, w interesie uwłaszczonej nomenklatury oraz biurokracji pochodzącej ze środowisk „legendarnych”, skutecznie zablokowany został narodowy potencjał ekonomiczny, co jest podstawowym źródłem wielu, jeśli nie wszystkich naszych problemów. W tej sytuacji jedyny program wyborczy, to przywrócenie mocy obowiązującej ustawy o działalności gospodarczej w jej pierwotnym brzmieniu z 1 stycznia roku 1989. Historia bowiem zatoczyła koło i znowu znajdujemy się w punkcie wyjścia.

Stanisław Michalkiewicz

Copyright © 2006-2020 Stanisław Michalkiewicz. Wszystkie prawa zastrzeżone. Strona działa od 6 czerwca 2006 r.

Autor: michalkiewicz@michalkiewicz.pl Redaktor strony: webmaster@michalkiewicz.pl Formularz kontaktowy

Konto złotówkowe: Santander Bank: 24 1090 2590 0000 0001 4495 4522

mBank SA: 75 1140 2017 0000 4002 0542 5287 Dokładne dane kont

Konto walutowe EURO: mBank SA 76 1140 2004 0000 3712 0674 5873

Konto dewizowe: Santander Bank: 45 1090 2590 0000 0001 4495 4532 Swift/BIC: BREXPLPWMBK