Stanisław MICHALKIEWICZ

Strona autorska felietony artykuły komentarze

www.michalkiewicz.pl

Stanisław Michalkiewicz

Drodzy Czytelnicy!

Ideą strony jest bezpłatny dostęp do wszystkich zamieszczanych tu tekstów. Nie planuję żadnych ograniczeń dostępu ani żadnych opłat.

Jeśli chcieliby Państwo dobrowolnie wesprzeć wolne słowo i pomóc w rozwoju strony – proszę o wpłaty na podane poniżej konta bankowe.

Dziekuję za Wasze życzliwe wsparcie!

Stanisław Michalkiewicz

Dokładne dane kont »

Serdecznie dziękuję wszystkim wspierającym!

Informacje o nowych wpłatach podajemy 2 lub 3 razy w miesiącu.

Jeśli dokonali Państwo wpłaty, a nie ma jej na liście, prosimy o e-mail »


17 października
AB, Wrocław,20 zł
MN, Terespol,15 zł

16 października
DM, Samsonów-Ciągłe,30 zł
JMJ, Łask,3 zł
JS, Opole,10 zł
PS, Tropiszów,20 zł

15 października
AZB-K, Katowice,5 zł
PPS, Koszalin,10 zł
PR, Kielce,20 zł
RL, Legionowo,5 zł
WR, Kraśnik,10 zł

14 października
HK, Stare Budkowice,5 zł
JŻ, Nowy Kawęczyn,5 zł

13 października
MAW, Tomaszów Mazowiecki,50 zł
MJK, Piła,10 zł
RT, Wrocław,10 zł

12 października
AAL, Kraków,100 zł
AC, Wilkszyn,100 zł
AMM i MLM, Police,10 zł
DM, Bielsko-Biała,150 zł
DPM, Tallin,150 zł
JC, Augustów,10 zł
MK, Łężyca,10 zł
MK, Wrocław,5 zł
ML, Radlin,5 zł
MW, Legnica,20 zł
PW, Duczki,50 zł
RS, Bielsko-Biała,20 zł
SKP, Gdańsk,30 zł
SS AS, Zawiercie,20 zł
ZL, Tczew,10 zł

11 października
RPZ, Szczecin,25 zł

10 października
RB, Växjö,20 zł

9 października
DK, Rzeszów,10 zł
GMG, Warszawa,20 zł
KC, Poznowice,20 zł
KW, Zielona Góra,10 zł
MB i EB, Kielce,100 zł
MUB, Gliwice,3 zł
PLZ, Kraków,50 zł
PM, Szczecin,50 zł
PZ, Radymno,50 zł
RS, Wrocław,30 zł
SG, Warszawa,15 zł
SM, Świdnica,50 zł
WK, Pierzchno,10 zł
WTK, Warszawa,100 zł

8 października
AMD, Białystok,15 zł
BSM, Kielce,10 zł
EŻ i KŻ, Szczecin,100 zł
GWL, Poznań,10 zł
JB, Wólka Radzymińska,10 zł
JN, Warszawa,20 zł
MPB, Miejska Górka,5 zł
PS, Warszawa,10 zł
WL, Gorzów Wielkopolski,300 zł

7 października
HB, Łuków,50 zł
JŁ, Ciechocinek,10 zł
MT, Warszawa,30 zł

6 października
AT, Węgierska Górka,50 zł

Więcej o wpłatach »

Statystyki odwiedzin

W tym miesiącu średnio
6 862 wizyt dziennie
październik164 695wizyt
wrzesień211 503wizyt
sierpień223 920wizyt
lipiec214 547wizyt
czerwiec205 495wizyt
maj248 735wizyt
kwiecień259 903wizyt
marzec275 119wizyt
luty228 021wizyt
styczeń250 103wizyt
grudzień254 637wizyt
listopad281 556wizyt

Więcej statystyk »

56 952 181 wizyt
od 6 czerwca 2006r.

Ogłoszenia

Więcej informacji »

Książki S. Michalkiewicza

Logika wystarczy

Logika wystarczy

Wszystkie książki »

W awangardzie ciemnoty

Felieton    specjalnie dla www.michalkiewicz.pl    5 października 2020

Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci – mówi przysłowie. Kto by pomyślał, że tak dokładnie się to sprawdzi w niemieckim portalu Onet, w którym tamtejsi funkcjonariusze, zwłaszcza ci, którzy jeszcze nie podpisali Volkslisty, starają się dogodzić swoim właścicielom, jak tylko potrafią. A potrafią jeszcze niewiele, bo po wyższych szkołach gotowania na gazie, trzeba się jeszcze przez parę lat trochę podciągać, żeby wiedzieć, o czym się pisze. Dodatkowej pikanterii dodaje okoliczność, że udziałowcem portali Onet, a może nawet jego właścicielem, są Żydzi. A Żydzi – jak to Żydzi – mają organiczną skłonność do produkowania i sprzedawania tandety – o czym wspomina Jarosław Haszek w „Przygodach dobrego wojaka Szwejka”, pisząc o rzeźni, w której z kopyt i innych odpadków żydowscy właściciele produkowali „różne wojskowe rosoły”.

Toteż bez zaskoczenia przeczytałem na portalu Onet publikację pani Anny Walczak, jak to uczniowie „nie chcą” chodzi na lekcje religii, ale są na nie przymusowo zapisywani. Jako przykład podaje przypadek 12-letniego Wiktora, który odmówił uczestnictwa w lekcjach religii, bo katechetka wprawdzie wspomniała o teorii „wielkiego wybuchu”, jako jednej z możliwości powstania Wszechświata, ale podkreśliła, że to jest „teoria”. 12-letni Wiktor nie mógł się z tym zgodzić, bo już spenetrował prawdę o powstaniu Wszechświata i żadna katechetka nie powie mu, że mogło być inaczej – że „wielki wybuch”, to tylko „teoria”. Przypuszczam, że pani Anna Walczak podziela opinię Wiktora i to z dwóch powodów; po pierwsze, że od swojego szefa dostała rozkaz napisania artykułu, jak to dzieci są przymuszane do przyjmowania religijnego światopoglądu, podczas gdy wiadomo, że już w przedszkolu są na tyle wyrobione intelektualnie, iż potrafią jednym rzutem oka ocenić zagadnienia, nad którymi głowią się fizycy. Żeby nie było wątpliwości, to ja też jestem zwolennikiem teorii „wielkiego wybuchu” za co, nawiasem mówiąc, jestem surowo krytykowany przez zwolenników bardziej postępowych teorii, które wprawdzie są bardzo postępowe, ale to chyba jedyna ich zaleta.

Podkreślam to, bo wydaje mi się, że teoria „wielkiego wybuchu” jest bardziej zgodna z biblijnym opisem stworzenia świata, niż opowieści marksistowsko-leninowskie, których najtwardszym jądrem było gusło, że „materia” jest wieczna, to znaczy – nie ma początku. Tymczasem teoria „wielkiego wybuchu” utrzymuje, że Wszechświat miał początek, że począł się z punktu matematycznego, a więc czegoś, co realnie nie istnieje. Z tego punktu matematycznego ni stąd, ni zowąd wytrysnął bąbel czystej energii, rozszerzający się z prędkością wielokrotnie większą od prędkości światła i po pewnym czasie, wskutek tak zwanej „inflacji” z czystej energii zaczęły tworzyć się cząstki elementarne, a następnie – podstawowy budulec materii we Wszechświecie w postaci atomów wodoru. Atom (nawiasem mówiąc, ta cząstka materii została jeszcze w starożytności nazwana „atomos”, co znaczy tyle, co „niepodzielny”). Ale starożytni filozofowie, chociaż mieli genialną intuicję, to nie mieli jeszcze ani takiej wiedzy, jak XIX-wieczni, prawdziwi naukowcy, ani takiego badawczego instrumentarium. O XIX-wiecznych naukowcach wspominam nie bez kozery, bo różnili się oni od naukowców

XX-wiecznych, nie mówiąc już o skorumpowanych naukowcach XXI-wiecznych. Piotr Curie i jego żona, Maria Skłodowska Curie odrzucili na przykład niezwykle intratną ofertę Amerykanów, którzy proponowali im opatentowanie radu i polonu. Odmowę przyjęcia oferty uzasadnili tym, że oni ani radu, ani polonu nie „wynaleźli”, a tylko je odkryli, że obydwa te pierwiastki są wytworem natury, w związku z czym żadne wynagrodzenie z tego tytułu im się nie należy. Myślę, że większość dzisiejszych naukowców, nawet gdyby nikt im niczego nie proponował, próbowałaby sobie wyprawować przed niezawisłymi sądami jakieś wynagrodzenia.

Wracając do „materii”, o której marksiści-leniniści i wykształceni przez nich absolwenci akademii pierwszomajowych myśleli, że jest „wieczna”, to jej natura wydaje się szalenie zagadkowa. Oto gdyby jądro atomu wodoru miało średnicę centymetra, to jedyny elektron obiegałby to jądro w promieniu kilometra. Miedzy jądrem atomu wodoru, a jego elektronem nie ma NIC, poza oddziaływaniami elektromagnetycznymi, które nie są niczym innym, jak rodzajem czystej energii. W tej sytuacji marksistowsko-leninowskie brednie o „materii” nadają się już tylko do lamusa i to nawet nie nauki, ale pseudonaukowych curiosów – ale niektórzy, nafaszerowani ideologią socjalistyczną nauczyciele chyba nawet o tym nie wiedzą.

Myślę, że ta sytuacja jest rezultatem „reformy” szkodnika nazwiskiem Handke, ministra edukacji w rządzie charyzmatycznego premiera Buzka, który nie tylko był tajnym współpracownikiem SB, uhonorowanym aż dwoma pseudonimami: „Karol” i „Docent”, ale również promotorem pozostałych „reform”, których jedynym rezultatem było skokowe zwiększenie liczby synekur w sektorze publicznym, które pociągnęło za sobą skokowy wzrost kosztów funkcjonowania państwa o 100 miliardów złotych rocznie. Ale na tym nie koniec szkód – bo jednym ze skutków tej „reformy” była nie tylko zmiana celu kształcenia, ale i destrukcja całego procesu edukacji. Celem kształcenia przestało być wyposażenie ucznia w pewien zasób wiedzy i umiejętność korzystania z niego, tylko wytresowanie go rozwiązywania testów. Do takiej umiejętności można wytresować również szympansa i również w tym przypadku jest szansa na 50-procentowy rezultat. Najgorsze jednak było to, że ostatnie lata nauki w liceum, które powinny być rodzajem ukoronowania całej szkolnej edukacji, wskutek konieczności obrania przez 15-letnich uczniów tak zwanych „specjalizacji”. Skutek jest taki, że maturzyści, przez poprzednie dwa lata nie mający na przykład zajęć z geografii, nie wiedzą, dlaczego zmieniają się pory roku. Mogłem przekonać się o tym osobiście i to nie na podstawie jednostkowego przypadku, tylko całej grupy studentów, która nie wiedziała, dlaczego Zwrotnik Raka (bo akurat rozmawialiśmy o NATO i jego obszarze) nazywa się „zwrotnikiem”. W rezultacie uczniowie, którzy nawet dużo pracują, marnują w szkole wiele czasu, a co najgorsze – myślą, że są ogólnie wykształceni, podczas gdy straszliwie się mylą. Jakby tego było mało, w przekonaniu o własnej przenikliwości i rozeznaniu utwierdzają ich publicystki w rodzaju pani Anny Walczak z żydowsko-niemieckiego portalu „Onet”, któremu przecież nie może zależeć na tym, by polska młodzież była na poziomie.

Stanisław Michalkiewicz

Copyright © 2006-2020 Stanisław Michalkiewicz. Wszystkie prawa zastrzeżone. Strona działa od 6 czerwca 2006 r.

Autor: michalkiewicz@michalkiewicz.pl Redaktor strony: webmaster@michalkiewicz.pl Formularz kontaktowy

Konto złotówkowe: Santander Bank: 24 1090 2590 0000 0001 4495 4522

mBank SA: 75 1140 2017 0000 4002 0542 5287 Dokładne dane kont

Konto walutowe EURO: mBank SA 76 1140 2004 0000 3712 0674 5873

Konto dewizowe: Santander Bank: 45 1090 2590 0000 0001 4495 4532 Swift/BIC: BREXPLPWMBK