Drodzy Czytelnicy!
Ideą strony jest bezpłatny dostęp do wszystkich zamieszczanych tu tekstów. Nie planuję żadnych ograniczeń dostępu ani żadnych opłat.
Jeśli chcieliby Państwo dobrowolnie wesprzeć wolne słowo i pomóc w rozwoju strony proszę o wpłaty na podane poniżej konta bankowe.
Dziekuję za Wasze życzliwe wsparcie!
Stanisław Michalkiewicz
Serdecznie dziękuję wszystkim wspierającym!
Informacje o nowych wpłatach podajemy 2 lub 3 razy w miesiącu.
Jeśli dokonali Państwo wpłaty, a nie ma jej na liście, prosimy o e-mail »
6 marca | |
| FSJ, Orło, | 10 zł |
| JG, Zgierz, | 12 zł |
| MSS, Łódź, | 20 zł |
4 kwietnia | |
| RK, Warszawa, | 30 zł |
3 kwietnia | |
| CAH, Biała Podlaska, | 20 zł |
| DJ, Warszawa, | 10 zł |
| GK, Grodzisk Mazowiecki, | 100 zł |
| KS, Warszawa, | 30 zł |
| MP, Lublin, | 100 zł |
| TŁ, Lublin, | 10 zł |
2 kwietnia | |
| CMT, Łódź, | 10 zł |
| JC, Poznań, | 200 zł |
| MJ, Gdańsk, | 100 zł |
| SP, Murowana Goślina, | 20 zł |
1 kwietnia | |
| AK, Warszawa, | 200 zł |
| ŁK, Świlcza, | 100 zł |
| MD, Poznań, | 9 zł |
| MO, Skierniewice, | 5 zł |
| MSS, Łódź, | 20 zł |
| PN, Łublin, | 10 zł |
| SB, Niemcy, | 10 EUR |
| WR, Grzędzice, | 100 zł |
31 marca | |
| AF, Kiełpino, | 20 zł |
30 marca | |
| DG, brak adr., | 20 zł |
| PR, Grójec, | 30 zł |
| RPC, Szczecin, | 20 zł |
| WMR, Białystok, | 50 zł |
28 marca | |
| AEK, Józefów, | 50 zł |
| JZ, Radzyń Podlaski, | 50 zł |
27 marca | |
| GC, Warszawa, | 100 zł |
| MEW, Katowice, | 200 zł |
| MK, Komorniki, | 100 zł |
| PD, Gryfino, | 100 zł |
26 marca | |
| BB, Łódź, | 50 zł |
| JZ, Katowice, | 50 zł |
| LLH, Kraków, | 30 zł |
| MA, Morąg, | 10 zł |
| WK i EK, brak adr., | 25 zł |
| ZP, Warszawa, | 500 zł |
25 marca | |
| MG, Szczecin, | 10 zł |
| MG, Chorzów, | 50 zł |
22 marca | |
| RCR, Elbląg, | 100 zł |
20 marca | |
| BSM, Kielce, | 10 zł |
| MK, Białystok, | 10 zł |
| SM, Czechowice-Dziedzice, | 10 zł |
19 marca | |
| IK, Nadolice Wielkie, | 10 zł |
18 marca | |
| DCŁ, Gdynia, | 50 zł |
17 marca | |
| KW i MW, Stasin, | 50 zł |
| RR, Ropczyce, | 10 zł |
16 marca | |
| AAL, Kraków, | 200 zł |
| CK, Warszawa, | 35 zł |
| JŚ, Opole, | 10 zł |
| JŻ, Nowy Kawęczyn, | 5 zł |
| ML, Sztum, | 30 zł |
| PŚ, Lublin, | 10 zł |
| RL, Harlow, | 5 zł |
| WR, Kraśnik, | 50 zł |
15 marca | |
| AZB-K, Katowice, | 5 zł |
14 marca | |
| HK, Stare Budkowice, | 15 zł |
13 marca | |
| LWD, Chełmno, | 20 zł |
Statystyki odwiedzin
| W tym miesiącu średnio 4 503 wizyt dziennie | ||
| kwiecień | 45 036 | wizyt |
| marzec | 144 383 | wizyt |
| luty | 137 617 | wizyt |
| styczeń | 163 080 | wizyt |
| grudzień | 176 449 | wizyt |
| listopad | 169 249 | wizyt |
| październik | 182 715 | wizyt |
| wrzesień | 158 612 | wizyt |
| sierpień | 158 507 | wizyt |
| lipiec | 159 369 | wizyt |
| czerwiec | 149 374 | wizyt |
| maj | 168 759 | wizyt |
68 286 659
wizyt
od 6 czerwca 2006r.
Najpopularniejsze teksty
z ostatnich 30 dni
Wspomnienie • specjalnie dla www.michalkiewicz.pl • 8 kwietnia 2026
W drugi dzień Świąt Wielkanocnych dotarła do mnie smutna wiadomość o nagłej śmierci Mariana Miszalskiego, mojego Przyjaciela, który zmarł rankiem w Niedzielę Wielkanocną w wieku 78 lat na zawał serca. Mariana poznałem w roku 1970 na Studium Dziennikarskim, gdzie rozpoczęliśmy studia podyplomowe, a zamieszkaliśmy w domu studenckim na Jelonkach. Od razu przypadliśmy sobie do gustu i tak się rozpoczęła nasza przyjaźń, która przetrwała aż do Jego śmierci. Tak się złożyło, że nadawaliśmy na tej samej fali i to chyba najbardziej zbliżyło nas do siebie.
Po studiach Marian wrócił do rodzinnej Łodzi, gdzie zaczął pracować w „Głosie Robotniczym”, podczas gdy ja już zostałem w Warszawie pracując w gazecie „Zielony Sztandar”, wydawanej przez Naczelny Komitet ZSL. Tak się bowiem złożyło, że mój poprzednik, Emil Morgiewicz, trafił do więzienia, jako skazany w procesie „Ruchu” - a że gazeta potrzebowała prawnika, który prowadziłby dział łączności z czytelnikami, udzielając im porad prawnych, to moje studia prawnicze akurat się przydały.
Mimo, że mieszkaliśmy w dwu różnych miastach, utrzymywaliśmy kontakt, który nabrał intensywności zwłaszcza w drugiej połowie lat 70-tych, kiedy to ja przystąpiłem do ówczesnej opozycji demokratycznej w Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela i w takim charakterze, wraz z innym moim przyjacielem z lubelskich studiów, wydawaliśmy podziemną gazetę dla ludności wiejskiej pod tytułem „Gospodarz”. Marian w tym czasie związał się z Konfederacją Polski Niepodległej - i tak dotrwaliśmy do „karnawału Solidarności” w roku 1980. W stanie wojennym Marian został internowany od razu i trafił do więzienia w Sieradzu, podczas gdy ja zostałem aresztowany dopiero w maju 1982 roku i trafiłem do obozu dla internowanych w Białołęce, gdzie poznałem m.in, Janusza Korwin-Mikkego z którym przyjaźnię się do tej pory.
Kiedy już zostaliśmy uwolnieni z tych „ośrodków odosobnienia”, znowu nawiązaliśmy łączność, tym razem już bardzo ścisłą, co zaowocowało uruchomieniem w roku 1983 podziemnego Wydawnictwa „Kurs”. Marian zajmował się przede wszystkim redakcją i poszukiwaniem autorów, a ja - wydawaniem nie tylko miesięcznika „Kurs”, ale również książek, których od roku 1983 do roku 1989 wydaliśmy ponad 20 - w tym również ambitne pozycje literackie, jak np. powieść Józefa Mackiewicza „Nie trzeba głośno mówić”. Głównym celem naszego przedsięwzięcia było zapoznanie czytelnika polskiego z zachodnim nurtem wolności gospodarczej, żeby aktywni w podziemiu ludzie wiedzieli w jakim kierunku kształtować przemiany ustrojowe - jeśli tylko pojawi się taka szansa. W tym celu, oprócz wspomnianego miesięcznika, którego udało nam się wydać 40 numerów - każdy w objętości ponad 60 stron „bitego” maszynopisu, bardzo dużym powodzeniem cieszyły się popularne pozycje francuskiego autora Guy Sormana: „Rewolucja konserwatywna w Ameryce”, „Rozwiązanie liberalne”, czy „Prawdziwi myśliciele naszych czasów”, a także książka Miltona i Róży Friedmanów, której nadaliśmy polski tytuł „Wolny wybór”. Warto dodać, że „Kurs” był przedsięwzięciem samofinansującym się, co dostarczało nam dodatkowej satysfakcji, że nawet w tak niesprzyjających okolicznościach postępujemy zgodnie z głoszonymi zasadami - no bo obaj zostaliśmy w stanie wojennym wyrzuceni z pracy z tzw. „wilczym biletem”.
Kiedy w drugiej połowie lat 80-tych, w ramach przygotowań do sławnej „transformacji ustrojowej” reżim trochę złagodniał, wyjeżdżaliśmy razem do Francji na winobrania, a przy okazji nawiązywaliśmy różne kontakty z osobami działającymi na emigracji. Współpraca w latach 80-tych jeszcze bardziej nas do siebie zbliżyła i do przyjacielskich sentymentów doszło coś, co można by porównać do „braterstwa broni” - chociaż żadnej zbrojnej działalności oczywiście nie prowadziliśmy. Marian miał na swoim koncie spore osiągnięcia. Jako tłumacz z języka francuskiego udostępnił polskiemu czytelnikowi dzieła Jana Raspaila, m.in. „Obóz świętych”, która - chociaż napisana w roku 1972 - dopiero po bez mała 60 latach okazała się prorocza. Jako autor, dał się poznać za pośrednictwem swoich książek: „Chamy i żydy”, czy „Żydowskie lobby polityczne w Polsce”, „Ukryta wojna - cicha kapitulacja”, czy wreszcie - Najnowsza spiskowa historia Polski” - dotyczących polityki i historii - ale też beletrystyki („Kolekcja własna artysty”). Przed dwoma laty zmarła Anita, żona Mariana, którą bardzo kochał i bardzo przeżył jej śmierć. Właściwie nie tyle „przeżył”, co cały czas to przeżywał i spotykając go przy różnych okazjach miałem wrażenie, jakby stracił chęć do życia. Kiedy po raz ostatni rozmawiałem z nim podczas Targów Książki w Łodzi, opowiadał mi o swoich problemach kardiologicznych, w związku z czym usilnie namawiałem go, by wziął się za leczenie - ale chociaż mnie słuchał, to nie miałem wrażenia, że bierze sobie moje rady do serca. No i nadeszła Wielka Niedziela, kiedy serce już nie wytrzymało.
Na wieść o śmierci Mariana przypomniałem sobie jego wiersz, napisany bodaj jeszcze w początkach lat 70-tych, którym chciałbym zakończyć to wspomnienie:
Żebyś się ziemio rozwarła
Nie raną w sumieniu, z której jucha czarna
Pod gardło podchodzi, zgagą wstydu piecze.
Żebyś się ziemio rozwarła
Chłodnym cieniem na życie człowiecze
Spełnioną nicością po skończonym trwaniu
Chłodną pościelą po trudnym kochaniu
Z blondynkami dni, brunetkami nocy…
Żebyś się ziemio rozwarła
Nie jamą mogilną, w którą iskra marna
Zgasłym ptakiem spada - tylko ślad na niebie…
Żebyś się ziemio rozwarła
Bruzdą w żyznej glebie
Z której łodyga silna w błękit bije
Błękit targa za siwe brody chmur.
Stanisław Michalkiewicz
Copyright © 2006-2025 Stanisław Michalkiewicz. Wszystkie prawa zastrzeżone. Strona działa od 6 czerwca 2006 r.
Autor: michalkiewicz@michalkiewicz.pl • Redaktor strony: webmaster@michalkiewicz.pl • Projekt: NetStudio.pro
• Dokładne dane kont • Formularz kontaktowy
Konto złotówkowe Santander Bank: 24 1090 2590 0000 0001 4495 4522
Konto złotówkowe mBank SA: 75 1140 2017 0000 4002 0542 5287
Konto walutowe EURO Santander Bank: 56 1090 1043 0000 0001 4746 6809
Konto walutowe EURO mBank SA: 76 1140 2004 0000 3712 0674 5873
Konto dewizowe Santander Bank: 45 1090 2590 0000 0001 4495 4532
PayPal: michalkiewicz@michalkiewicz.pl